15/11/18
Dzisiaj cały dzień w pracy, dodatkowo zostałam po godzinach.. Zaczęło się niewinnie, bo od poniedziałku pracy było mało, ale już we wtorek ruszyliśmy pełną parą. Czuję, że moje życie powoli staję się taka monotonią. Nie mam za dużo czasu na życie towarzyskie, nie robię nawet nic dla siebie. Zbieram się, żeby poćwiczyć jogę, bo odkąd zaczęłam szkołę przyznam się szczerze, nie ćwiczyłam. Ciężko było mi znaleźć nawet te pół godziny, a teraz jest jeszcze gorzej z czasem. Utknęłam na biznes planie na lekcje z Biznesu. Co prawda jestem bliżej, niż dalej ale jeszcze trochę pracy przede mną a termin oddania prac mija 10 grudnia. Mam jeszcze do napisania całą rozprawkę na 800 słów. Oczywiście mówimy o obu pracach w języku angielskim.
Zaniedbuje siebie, Paulinę, przyjaciół i rodzinę. Moja przyjaciółka mieszka piętro niżej a ja nawet nie mam czasu z nią porozmawiać. Poważnie, nie przesadzam. Moje dni od poniedziałku do piątku wyglądają tak, że wracam z pracy ok 18, czasem coś zjem, idę wziąć prysznic i pisze prace. Jeżeli Paulina jest w domu, to pogadamy troszkę, włączy serial w tle i ja tylko słucham, bo podczas tego piszę pracę. Kładę się dość późno, bo ok 23 zdarza się i następnego dnia znowu to samo. Nie wspominając o dniach, kiedy mam szkołę i wracam prawie o 1 w nocy. Wtedy tylko biorę prysznic. Pociesza mnie jedynie fakt, że już jutro jedziemy na 3 dni do Londynu i nie zamierzam robić nic co związane ze szkołą. Tylko zwiedzać i się dobrze bawić, oczywiście wszystko opiszę potem w blogu, mam nadzieję, że nie możecie się doczekać! Pewnie zastanawiacie się, jak znajduję czas na bloga? A no, to wszystko piszę w drodze do lub z pracy. haha. Buziaki dla was, miłego weekendu Wam życzę i mam nadzieję, że dla Nas też taki się okaże xx
A tak wygląda moja praca, w wielkim skrócie. Tworzę nowe receptury lub ulepszam istniejące :)))


This is how my job looks like in huge shortcut. I creating new recipes and improving already established. :)))
ENG
Today, all day at work plus I did overtime.. It started innocently, because there was not much work from Monday, but on Tuesday we started a full swing. I feel that my life is slowly becoming such a monotony. I do not have much time for social life, I do not do anything for myself. I am gathering to practice yoga, because from the moment I started school I must admit honestly, I did not exercise. It was hard to find even those half hours, and now it is even worst with free time. I'm stuck on writing a business plan for business lessons. It is true that I am closer than far but I still have some work ahead and the deadline for handing over works is December 10. I still have to write a whole essay on 800 words. Of course, we are talking about both works in English. I neglecting myself, Paulina, friends and family. My best friend lives on the floor below and I do not even have time to talk to her. Seriously, I'm not exaggerating. My days from Monday to Friday looks like this, I am coming back from work around 6pm sometimes I will eat something, I take shower and do my school things. If Paulina is at home, we talking a bit, she turning on the series in the background and I'm just listening, because I writing a business plan during this. I am going to sleep quite late, because about 11 pm and it is happening again the next day. Im not gonna mention the days when I have school and come back almost at 1 am. Then I just take a shower. I am trying to think about tomorrow and be optimistic because we are going to London for three days and I am not going to do anything related to the school. Only visiting and have fun, of course, I will describe everything later in the blog. I hope you can’t wait! Probably you think how I find time for a blog? Well, I write all this on my way to or from work. haha. Kisses for you, have a nice weekend and I hope that it will turn out so for us too xx


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz